WROCŁAWSKA KAMPANIA PRZECIWDZIAŁANIA PRZEMOCY - www.kampaniaprzemoc.pl

Nic


reżyseria: Dorota Kędzierzawska
Gatunek: dramat

Hela mieszka w starej, warszawskiej kamienicy. Bez bieżącej wody, w ubogim i ciasnym pokoju wychowuje trójkę małych dzieci. Jej mąż Antoni rzadko przebywa z rodziną w domu, często gdy wraca wieczorami, czuć od niego alkohol. Antoni to człowiek szorstki, wymagający, nie odwzajemnia uczuć, jakimi darzy go małżonka. Mimo braku wsparcia i miłości ze strony męża Helena jest w niego ślepo zapatrzona. Cierpliwie znosi obelgi i groźby ukochanego licząc, że w końcu nadejdzie taki moment, kiedy on okaże jej choć odrobine czułości i szacunku. W pewnym momencie kobieta odkrywa, że jest w kolejnej ciąży. Jej mąż podejrzewając, że po raz 4 zostanie ojcem, próbuje zaszantażować Helę, grożąc, że jeżeli urodzi się następne dziecko, odejdzie od niej lub pozbawi ją życia. Kobieta jest śmiertelnie przerażona, wobec takich słów nie ma odwagi wyznać mężczyźnie prawdy. Bezradna i bezbronna wobec życia, usiłuje szukać ratunku. Niestety nie posiada żadnych pieniędzy ani kosztowności, które mogłaby sprzedać. Nie posiada również żadnego wsparcia ani w rodzinie ani w innych ludziach. Jest sama, a ogarniająca ją depresja nasuwa tylko tragiczne rozwiązania w sytuacji, w jakiej się znalazła. Nawet w momencie, gdy chce wyspowiadać się u księdza, on prosi, by przyszła później, tym samym odmawia jej wsparcia i ostatniej deski ratunku, jaką jest wiara. Sytuacja Heli pogarsza się z dnia na dzień, kobieta załamuje się i postanawia odebrać sobie życie. Gdy po podjęciu próby samobójczej traci przytomność, odnajduje ją sąsiadka, która ratuje jej życie. Mija tydzień po tygodniu, a wraz z upływem czasu nieuchronnie zbliża się termin porodu. Kolejny raz młodej kobiecie przyjdzie w samotności przeżyć ból i cierpienie, tym większe, iż nowo narodzone dziecko własnymi rękoma pozbawi życia. To wydarzenie staje się swoistym przełomem w jej życiu, pakuje dzieci i pod nieobecność męża postanawia uciec. Na szczęście na swojej drodze spotyka życzliwych ludzi, którym nie jest obojętny los całej czwórki. Dają im jedzenie i dach nad głową. Mimo wszystko Helena nie potrafi otrząsnąć się z minionych wydarzeń, traumatyczne doświadczenia odcisnęły już na zawsze na niej swoje piętno. Okrutny los nie szczędzi kobiecie cierpienia i w krótkim czasie do drzwi puka policjant, oskarżając Helenę o dzieciobójstwo. Podczas procesu sądowego kobieta w milczeniu wysłuchuje oskarżenia i tym razem nikt nie okazuje jej zrozumienia ani współczucia. Gdy wysoki sąd zadaje pytanie, co ma na swoje usprawiedliwienie kobieta odpowiada: "Nic".

Film reżyserii Doroty Kędzierzawskiej to dramatyczna historia kobiety, która w walce o miłość i szacunek ukochanego, zatraciła siebie. To również obraz tego, jak przemoc wyrządzana przez osobę, którą się tak bardzo kocha i której oddaje się bez reszty, depcze w ofierze poczucie godności i własnej wartości. "Nic" to historia pisana łzami kobiety, która dla toksycznej miłości poświęciła szczęście własne i dzieci. Kobiety, która wyrzekła się siebie oraz poświęciła własne dziecko, by uszczęśliwić życiowego oprawcę. Film stawia wiele pytań, na które często brakuje nam odpowiedzi: jak wiele jest w stanie znieść człowiek doświadczający przemocy? Jak można doświadczać cierpienia będąc otoczonym ludźmi, a jednocześnie znikąd nie dostawać pomocy? Kiedy, to czego doświadczamy w swoim życiu, świadczy o naszym poświęceniu, a kiedy o wyrzeknięciu się własnego człowieczeństwa?

Do obejrzenia filmu zachęcam osoby dotknięte przemocą rodzinną, a także kobiety które "kochają za bardzo" i często same nie potrafią dostrzec, kiedy uczucia którymi darzyły ukochanego człowieka, przerodziły się w toksyczną zależność od kogoś, kto potrafi kochać tylko samego siebie, nie licząc się z uczuciami drugiej osoby.

Autorka recenzji: Katarzyna Mikulska